© Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie zdjęcia, teksty i materiały zamieszczone na blogu są własnością PociagDoKuchni.pl. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez wiedzy i zgody PociagDoKuchni.pl jest zabronione.

Soczyste, o lekkim dymnym posmaku połączonym z cytryną skarmelizowaną z miodem. Efektowne, zwłaszcza w prezentowanym połączeniu. Zaskoczą każdego, a wystarczy pół godziny, żeby zabłysnąć.

dymne polędwiczki

Składniki:

– 1 polędwiczka wieprzowa
– łyżka wędzonej czerwonej papryki
– łyżka soli ziołowej
– łyżka chilli
– 100 gram zwykłego ryżu
– 100 gram dzikiego ryżu
– sól
– sok z połowy cytryny
– 2 łyżki miodu
– 1 łyżeczka cukru
– kilka łodyg tymianku, rozmarynu i pietruszki
– kilka garści roszponki
– 1-2 łyżki łuskanego słonecznika, najlepiej karmelizowanego
– oliwa z oliwek
– 2 jajka
– łyżka masła

 

Wykonanie:

Polędwiczki oczyścić z błon i zbędnego tłuszczu, podzielić na połowy. Natrzeć oliwą z oliwy, posypać i wetrzeć w mięso paprykę wędzoną, sól ziołową i chilli. Zostawić na 15 minut. Zagotować ryż (wodę lekko posolić). Mięso smażyć na gorącej patelni, trzeba je obsmażyć z każdej strony na złotobrązowo i zmniejszyć ogień, żeby doszło w środku, ale nie przypaliło się. Czas smażenia zależy od wielkości polędwiczki; gdy mięso jest przecięte na pół, tak jak nasze, można obserwować na przekroju, czy „dochodzi” w środku. Warto też pamiętać, że im mięso jest bardziej wypieczone, tym bardziej twardnieje.

W międzyczasie w małej miseczce mieszamy sok z cytryny z miodem i cukrem.

Na drugiej patelni rozgrzewamy odrobinę oliwy z oliwek, dodajemy masło i smażymy 2 jajka sadzone – koniecznie tak, aby żółtko było płynne.

Gdy mięso jest prawie gotowe polewamy każdą połowę 2 łyżkami miodu z cytryną i kładziemy polaną stroną do patelni, żeby mięso się skarmelizowało i przyrumieniło. Polewamy drugą stronę i przewracamy na nią na chwilę. Mięso wykładamy na deskę, posypujemy poszatkowanymi tymiankiem, rozmarynem i pietruszką lekko je przyklepując do miesa i dajemy mu odpocząć 3-4 minuty (pamiętajcie, że w tym czasie mięso dalej dochodzi, więc nie można go przesmażyć, bo się wysuszy, a cały sekret dania tkwi w tym, żeby mięso było soczyste i bardzo kruche, nawet lekko różowe w środku, jak np. szynka wędzona).

W tym czasie do roszponki dodajemy słonecznik i mieszamy z resztą miodu z cytryną.

Na talerze wykładamy ryż w formie babki (można użyć do tego filiżanki – wysmarować ją delikatnie oliwą, nałożyć ryż, docisnąć, odwrócić nad talerzem i zrobić z ryżu „babkę”). Mięso kroimy w plastry około 0,5-0,8 cm i układamy na talerzu w półokrąg dookoła ryżu. Na wolnej przestrzeni układamy roszponkę. Na babkę z ryżu nakładamy jajko sadzone – po rozcięciu żółtko fantastycznie „nawilży” ryż nadając mu kremowy posmak.

08.11.2014 - 1

08.11.2014 - 3

08.11.2014 - 4